Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Moderatorzy: nancy boy, Moderatorzy
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Nie, to nie ten adres. To było jeszcze coś innego. Damn! Że też nie pamiętam 
-
Jarek
- aDMinistrator
- Posty: 343
- Rejestracja: śr lip 09, 2003 7:24 am
- Lokalizacja: City of living breath
- Kontakt:
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Znalezione w sieci (przekład z szwed. - własny)
Jesień z exciterem
Nie ma chyba bardziej jesiennej płyty jak Exciter
Dźwieki tulące do snu, zawsze tulące jak Shine,
Zawsze gdy przychodzi jesień, dusza sama ciągnie do excitera
Niezlicze juz ile wieczorów przez słuchawki wciskał sie when the body speaks
zawsze tak piekny, malowniczy.
Czasami deszcz za oknem zdawał się kapac w rytm. Smyczki prowadzą mnie spokojnie by nagle pęknąć i wyrzucić z siebie błyskawice,
wychodzi słońce, na szczęście słychać już krople, uderzają coraz mocniej, almost, pada coraz bardziej
Prawie już finał, pora spać, dobranoc zakochani w Exciterze.
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
When the body speaks.Mistrzostwo świata.Wkreciło mi się teraz..bo jakies doły mam.Piosenka cudna.Jednak po około tygodnia..czas nadszedło na If you Want.Mimo 5.1 jednak okrzyki Dave..wole wersje live,pomyslałem sobie..wiem marzenia ście tej głowy :)Exiter nr 1 niedocenianej płyty DM(oczywiście nie przeze mnie)
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Płyta piękna. Dla mnie za każdym razem odsłuchana i kojarzona z tym co było i nie uda się przywrócić, a tak osobista, że powędruje ze mnę forever. Otrząsam się i za każdym razem jak muszę powstać z kolan odsłuchuje ją na nowo. My Personal Jesus EXCITER
-
Blood on the line
- Posty: 83
- Rejestracja: wt paź 18, 2016 16:28 pm
- Lokalizacja: Olsztyn
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Exciter! Jedna z bardziej cenionych przeze mnie płyt DM. Ma niesamowite, spokojne brzmienie, które po prostu koi duszę 
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Ja zawsze tylko jesienią, kiedy dopadają wisielcze nastroje, słucham Exciter`a. Płyta wycisza, uspokaja, otula. Taki mój plaster na zbolałą duszę.
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
20 lat minęło...przypomniałem sobie i stwierdzam, że sentyment jest i pozostanie zawsze. Wiele wspomnień z tą płytą, emocji, wzruszeń, które niestety już nie wrócą. Nie jest to w moim odczuciu najlepsza płyta DM, ale też jest wiele gorszych. Ostatni album z wyrazistą okładką, single z fajnymi remixami, koncertówka która daje porządnego kopa no i teledyski. Tutaj akurat tylko Dream On na mnie działa.
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
No Enjoy z One Night in Paris to chyba najlepsza wersja .
Ostatnio często wracam.
Ostatnio często wracam.
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Oprócz dwóch, trzech ostatnich albumów, co jest jeszcze gorsze od Excitera?FM pisze:20 lat minęło...przypomniałem sobie i stwierdzam, że sentyment jest i pozostanie zawsze. Wiele wspomnień z tą płytą, emocji, wzruszeń, które niestety już nie wrócą. Nie jest to w moim odczuciu najlepsza płyta DM, ale też jest wiele gorszych. Ostatni album z wyrazistą okładką, single z fajnymi remixami, koncertówka która daje porządnego kopa no i teledyski. Tutaj akurat tylko Dream On na mnie działa.
No dobra, może jeszcze albumy przed rewardowskie. Chociaż tam (vide CTA) zaaplikowano za to sporą dawkę muzycznego nowatorstwa.
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Pierwsze dwa choćby.
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Włączam się w szereg, chętnie zasiądę w loży.
Zanim głosy malkontentów zaleją ten temat, przypomnę o nierozerwalnej więzi jaka łączy twórców z koleinami życia.
Gahan współtworząc Songs of Faith, a potem Ultra był tam, "gdzie diabeł mówi dobranoc". Oto wstąpił do dantejskiego kręgu piekła. Czy w tym czasie płyty DM mogły być inne, niż "z piekła rodem?" Gahanowi udało się wydostać, uciec z "Pink Roomu" i znów z radością patrzeć w przyszłość. Nadszedł przełom, który jak Jezus na chuście Weroniki, odbił się na kolejnym albumie DM. I feel loved zaśpiewał nadal przystojny i pełen życia Gahan. Dream on! zakrzyknął do fanów. Olśniło mnie. Nawróciłem się na życie. I podczas, gdy znakomita część fanów szczerze ucieszyła się z powrotu idola, tak inna jej część, zaczęła pomstować, pewnie nie do końca świadoma, że tym samym życzy swej gwieździe, by szczezła w tym swoim piekle, skoro już piekielnie nie chce śpiewać.
Exiter jest wytchnieniem (Breathe),spokojem (When the Body Speaks),radością (I Feel Loved), magią (Dream On, Shine) i miłością (Freelove). Jest nowym otwarciem pełnym świeżości, artystycznej wolności oraz twórczego polotu. Tymczasem spod ziemi powychodziło mnóstwo zombiaków, którzy resztkami sił skrzeczą do dzisiaj: "Ufajcie memu oku i szkiełku,
Nic tu nie widzę dokoła", bo nie rozumieją, co znaczy "wyśpiewać szczęście."
"Martwe znasz prawdy zombiaku, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!"
Zanim głosy malkontentów zaleją ten temat, przypomnę o nierozerwalnej więzi jaka łączy twórców z koleinami życia.
Gahan współtworząc Songs of Faith, a potem Ultra był tam, "gdzie diabeł mówi dobranoc". Oto wstąpił do dantejskiego kręgu piekła. Czy w tym czasie płyty DM mogły być inne, niż "z piekła rodem?" Gahanowi udało się wydostać, uciec z "Pink Roomu" i znów z radością patrzeć w przyszłość. Nadszedł przełom, który jak Jezus na chuście Weroniki, odbił się na kolejnym albumie DM. I feel loved zaśpiewał nadal przystojny i pełen życia Gahan. Dream on! zakrzyknął do fanów. Olśniło mnie. Nawróciłem się na życie. I podczas, gdy znakomita część fanów szczerze ucieszyła się z powrotu idola, tak inna jej część, zaczęła pomstować, pewnie nie do końca świadoma, że tym samym życzy swej gwieździe, by szczezła w tym swoim piekle, skoro już piekielnie nie chce śpiewać.
Exiter jest wytchnieniem (Breathe),spokojem (When the Body Speaks),radością (I Feel Loved), magią (Dream On, Shine) i miłością (Freelove). Jest nowym otwarciem pełnym świeżości, artystycznej wolności oraz twórczego polotu. Tymczasem spod ziemi powychodziło mnóstwo zombiaków, którzy resztkami sił skrzeczą do dzisiaj: "Ufajcie memu oku i szkiełku,
Nic tu nie widzę dokoła", bo nie rozumieją, co znaczy "wyśpiewać szczęście."
"Martwe znasz prawdy zombiaku, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!"
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
No to najwyraźniej jest to miejsce dla mnie.
Fajna ambient płyta od Depeszów. Może to nie jest absolutny peak sortu Violator, ULTRA, czy Playing The Angel, ale na takie spokojne chwile jest wręcz idealne.
Fajna ambient płyta od Depeszów. Może to nie jest absolutny peak sortu Violator, ULTRA, czy Playing The Angel, ale na takie spokojne chwile jest wręcz idealne.
-
SweetestPerfection2
- Posty: 57
- Rejestracja: wt lut 13, 2018 23:27 pm
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
Niegdyś nie przepadałem za Exciterem, była to dla mnie najgorsza płyta DM, ich upadek i definitywny koniec, lecz lata lecą, ja staję się coraz starszy i Exciter jakoś zaczął lepiej wchodzić.
To bardzo nastrojowy i wyciszający album. Trzeba mieć wysokie muzyczne IQ, czego niestety brakuje większości osobnikom z tego forum, aby docenić jak wspaniała jest to produkcja.
To bardzo nastrojowy i wyciszający album. Trzeba mieć wysokie muzyczne IQ, czego niestety brakuje większości osobnikom z tego forum, aby docenić jak wspaniała jest to produkcja.
Re: Loża Powierników Tajemnicy Excitera
W gimbazie najbardziej znienawidzony przeze mnie album DM. Dziś obok ABF album do którego wracam najczęściej. W nocy w samochodzie nie ma lepszego. No, może Ultra.