A ja wku... na ten karton, potraktowałem go nożyczkami i teraz aż za luźno ta koperta z CD wypadamichaŁ pisze:Okładka została fabrycznie źle umieszczona w większej kopercie. Wkładając mniejszą kopertę w większą trzeba ją obrócić o 90 stopni. I problem znika.
No tylko trzeba się namęczyć za pierwszym razem. Ja złapałem brzeg kombinerkami.
Właśnie słucham pierwszy raz z CD.
Martin Gore - MG
Moderator: Moderatorzy
Re: Martin Gore - MG
Re: Martin Gore - MG
“The Third Chimpanzee Remixed” 20 sierpnia
Re: Martin Gore - MG
Widzę, że problem z wyciągnięciem CD z opakowania jest bardziej globalny...
...U mnie EP'ka do tej pory siedzi nie wyciągnięta z kartonika.
Poszli po rozum do głowy i alternatywne wersje zapakowali już w digipaka...
...U mnie EP'ka do tej pory siedzi nie wyciągnięta z kartonika.
Poszli po rozum do głowy i alternatywne wersje zapakowali już w digipaka...
Re: Martin Gore - MG
Jest wersja w digipacku? Gdzie? Mi udało się nabyć tylko oficjalną rosyjską wersję limitowaną do 200 sztuk, również w kartoniku, ale przynajmniej normalnie spasowanym.
Re: Martin Gore - MG
Pisząc o alternatywnych wersjach miałem na myśli oczywiście "Remixed", które wyszło 20 sierpnia.
Ja, swoją kopię nabyłem na Allegro ale jest też dostępna w Empiku.
https://www.empik.com/the-third-chimpan ... 2,muzyka-p
pzdr
Ja, swoją kopię nabyłem na Allegro ale jest też dostępna w Empiku.
https://www.empik.com/the-third-chimpan ... 2,muzyka-p
pzdr
Re: Martin Gore - MG
Aha, ok. Do mnie na razie przyszły jeno winylce, czekam na japońską wersję wspólną dwupłytową Third Chimpanzee EP + Third Chimpanzee Remixed. Ale i tak wydawało mi się, że nawet ta podstawowa Remixed na CD jest w kartoniku z wsuwaną płytką...
-
memphissto
- Posty: 630
- Rejestracja: ndz cze 24, 2007 20:46 pm
- Lokalizacja: Poznań
Re: Martin Gore - MG
Remixed CD jest w rozkładanym kartoniku a nie w digipaku. Ogólnie często określenie digipak jest mylnie stosowane w odniesieniu do kartonowych wydań.
Swoją drogą rzeczywiście Remixed CD łatwo się wyjmuje, przy czym tym razem nie ma dodatkowej wewnętrznej koperty.
Swoją drogą rzeczywiście Remixed CD łatwo się wyjmuje, przy czym tym razem nie ma dodatkowej wewnętrznej koperty.
Re: Martin Gore - MG
OK...
Będąc bardziej precyzyjnym to ten rodzaj opakowania to minipack (uproszczona odmiana digipak), który faktycznie często określany jest też mianem pierwowzoru.
Minipack (podobnie jak digipak) to 3-częściowa rozkładana tekturowa książeczka a płyta umieszczona zostaje w kartonowej kieszonce a nie na plastikowej tacce.
Tak na marginesie to oprócz standardowego digipak'u, występuje jeszcze wariant zwany digiplus, który oprócz plastikowej tacki posiada dodatkową zakładkę (kieszonkę), w której można umieścić jakiś gadżet, np. książeczkę...
Zatem mając na uwadze powyższe można powiedzieć, że wersja CD Third Chimpanzee E.P. (Remixed) zostało wydane jako minipack.
Pozdrawiam

Będąc bardziej precyzyjnym to ten rodzaj opakowania to minipack (uproszczona odmiana digipak), który faktycznie często określany jest też mianem pierwowzoru.
Minipack (podobnie jak digipak) to 3-częściowa rozkładana tekturowa książeczka a płyta umieszczona zostaje w kartonowej kieszonce a nie na plastikowej tacce.
Tak na marginesie to oprócz standardowego digipak'u, występuje jeszcze wariant zwany digiplus, który oprócz plastikowej tacki posiada dodatkową zakładkę (kieszonkę), w której można umieścić jakiś gadżet, np. książeczkę...
Zatem mając na uwadze powyższe można powiedzieć, że wersja CD Third Chimpanzee E.P. (Remixed) zostało wydane jako minipack.
Pozdrawiam
-
Maria Dimension
- Posty: 134
- Rejestracja: czw paź 13, 2016 8:11 am
- Lokalizacja: human after all
Re: Martin Gore - MG
" Tytuł jego solowego minialbumu wziął się od książki „Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem” amerykańskiego biologa, ewolucjonisty i historyka Jareda Diamonda. Diamond stawia w niej pytanie o przyczyny sukcesu ludzi, którzy, choć mają tyle wspólnego ze swoimi genetycznymi krewnymi, stali się dominującym gatunkiem na świecie.
– Przeczytałem ją na początku lat 90. – opowiada Gore. – Wydała mi się fascynująca, tym bardziej że stawia pytania o człowieczeństwo, o to, co decyduje o naszej wyjątkowości, a raczej jej braku. Przypomniałem sobie o niej dopiero podczas pracy nad nową muzyką, zaraz po tym, jak wpadłem na pomysł stworzenia brzmień, które przypominałyby ludzki głos, a jednak były syntetyczne. Podoba mi się pomysł rozmywania różnicy między ludźmi i zwierzętami. Zwłaszcza w dzisiejszym klimacie wydaje się to interesujące – wybucha śmiechem, bo z Kalifornii, w której od lat mieszka, dobrze widać, że nie tylko z powodu pandemii świat stanął na głowie. " zródło nesweek! Ktoś mi zinterpretuje- dlaczego swiat stanął na głowie??(podkreślone)
– Przeczytałem ją na początku lat 90. – opowiada Gore. – Wydała mi się fascynująca, tym bardziej że stawia pytania o człowieczeństwo, o to, co decyduje o naszej wyjątkowości, a raczej jej braku. Przypomniałem sobie o niej dopiero podczas pracy nad nową muzyką, zaraz po tym, jak wpadłem na pomysł stworzenia brzmień, które przypominałyby ludzki głos, a jednak były syntetyczne. Podoba mi się pomysł rozmywania różnicy między ludźmi i zwierzętami. Zwłaszcza w dzisiejszym klimacie wydaje się to interesujące – wybucha śmiechem, bo z Kalifornii, w której od lat mieszka, dobrze widać, że nie tylko z powodu pandemii świat stanął na głowie. " zródło nesweek! Ktoś mi zinterpretuje- dlaczego swiat stanął na głowie??(podkreślone)
Re: Martin Gore - MG
Kupiłem oba wydania i stoją na półce nie rozpakowane, źle mi się kojarzy solowa twórczość MG.
Niech nabierają mocy.
Niech nabierają mocy.
Re: Martin Gore - MG
Nie rozumiem takich ludzi jak ty kupiłeś choć projekt budzi u ciebie negatywne emocje...
ja na pewno nie kupię,pobrałem i przesłuchałem epkę i wersję remixed,ta druga zdecydowanie lepsza od wersji podstawowej,choć nadal trudno nazwać to muzyką.Ja odnoszę wrażenie że ten projekt to kompleksy matrina w stosunku do VC.Podczas nagrywania S&S był tym drugim i tak samo przy projekcie VCMG,który uważam że był bardzo dobry jak na koncepcję ''nagrajmy płytę w stylu techno".Mimo że remiksy są zdecydowanie ciekawsze,to i tak jest słabo.Cała strona na temat opakowań a nie tego co najważniejsze... widocznie nie ma o czym pisać.
ja na pewno nie kupię,pobrałem i przesłuchałem epkę i wersję remixed,ta druga zdecydowanie lepsza od wersji podstawowej,choć nadal trudno nazwać to muzyką.Ja odnoszę wrażenie że ten projekt to kompleksy matrina w stosunku do VC.Podczas nagrywania S&S był tym drugim i tak samo przy projekcie VCMG,który uważam że był bardzo dobry jak na koncepcję ''nagrajmy płytę w stylu techno".Mimo że remiksy są zdecydowanie ciekawsze,to i tak jest słabo.Cała strona na temat opakowań a nie tego co najważniejsze... widocznie nie ma o czym pisać.
Re: Martin Gore - MG
Z bardzo dużym opóźnieniem stałem się posiadaczem Szympansa. Wcześniej słyszałem tylko jeden utwór, który mnie nie przekonywał. A tymczasem całość pozytywnie mnie zaskoczyła. Wersja z remixami również.